Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fit Przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fit Przepisy. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 stycznia 2016

Rafaello wersja FIT

Dziś mam dla Was superszybki, pyszny, sycący i fit przepis na kokosowy deser rafaello. Wykonanie zajmuje kilka minut, potrzeba ciut więcej cierpliwości, bo dopiero schłodzony nabiera mocy :D 

Składniki:
- kostka twarogu 250 g (u mnie półtłusty)
- 2 łyżki serka naturalnego homogenizowanego 0% 
- miarka odżywki białkowej migdałowej
- 40 g wiórków kokosowych
- orzechy nerkowca lub migdały i chipsy bananowe (udało mi się kupić chipsy bananowe w oleju kokosowym)

Twaróg rozgniatamy widelcem z serkiem i odżywką, dosypujemy wiórki kokosowe i dokładnie mieszamy. Masę można mocniej ujednolicić używając blendera, deser będzie bardziej aksamitny (ja przygotowuję go w Thermomixie). Twarogową masę przekładamy do miseczek, posypujemy orzechami i chipsami bananowymi. Deser schłodzić w lodówce przez minimum 1 godzinę. 


U mnie w połączeniu z koktajlem banan-gruszka-mleko kokosowe stworzył sodki posiłek potreningowy :) Dziś pierwszy mocniejszy trening po chorobie, choć energia mnie rozpiera, to szybko łapię zadyszkę. Zaraz wrócimy do formy ;-)











A na koniec zdjęcie z sylwestra, kiepskiej jakości, bo z fotobudki. Drogi T., żeby nie było, że to moje wymysły!


niedziela, 13 lipca 2014

Tydzień Śniadaniowy #4 - omlet na ostro

Żeby nie było, że jadam tylko na słodko ;) Dziś zapraszam na potreningowy omlet na ostro.

Omlet z mąki pełnoziarnistej z twarożkiem pomidorowym


Składniki na omlet:
2 jajka
czubata łyżka mąki pełnoziarnistej
1/3 szklanki mleka
odrobina wody gazowanej
pieprz, czerwona papryka, chili
Dodatkowo:
pół kostki twarogu
pół kubeczka jogurtu naturalnego
4 suszone pomidory
pomidor, sałata

Wykonanie:
Składniki na omlet mieszamy za pomocą miksera. Dzięki dodatkowi wody gazowanej nasz omlet będzie puszysty. Smażę na oliwie lub na maśle. Twaróg rozgniatam widelcem z jogurtem naturalnym i dodaję pokrojone drobno suszone pomidory. Na talerzu podaję z sałatą i pomidorem. 

Pomidory to zdecydowanie moje ulubione warzywa!

Smacznego!


Zobaczcie inne wpisy z serii Tydzień Śniadaniowy:
# 1 - omlet potreningowy z ananasem i malinami
# 2 - koktajl jagodowo-kokosowy
# 3 - owsianka przedtreningowa

sobota, 12 lipca 2014

Tydzień Śniadaniowy #3 - owsianka przedtreningowa

Dzisiaj wreszcie coś przedtreningowego, a nie tylko posiłki potreningowe na regenerację :) Owsianka stanowi mój pierwszy posiłek niemal codziennie (w przypadku jedzenia chyba mogłabym być monotonna, a już owsianka z bananem i masłem orzechowym to chyba nigdy mi się nie znudzi). Czasami w zamian pojawia się kasza jaglana, jogurt z domowym muesli lub ostatnio polecany pudding z nasion chia. 

Bardzo często rano planuję swój dzień, lubię działać wg harmonogramu :P


Najpierw kilka słów o posiłku przed treningiem

1. Posiłek ten jest bardzo ważny, należy go spożyć na godzinę lub maksymalnie dwie przed treningiem. Powinien składać się głównie z węglowodanów, aby dostarczył nam energii. To nie prawda, że jeśli chcemy schudnąć, to powinniśmy nic nie jeść, żyć na liściu sałaty, a po treningu cieszyć się zgubionym milimetrem tu i ówdzie, a z tej okazji po raz kolejny nie jeść aż do następnego ranka. Żeby schudnąć i wyrzeźbić ciało, trzeba jeść!! Odpowiedni posiłek przedtreningowy wpłynie korzystnie na nasz trening i nasze ciało.
2. Pora dnia oraz okres czasu między posiłkiem a treningiem mają znaczenie. Posiłek poranny jest znacznie ważniejszy, niż ten popołudniowy czy też wieczorny, ponieważ jego celem jest obudzenie organizmu, podkręcenie metabolizmu (dlatego pierwszy posiłek zjadamy nie później niż godzinę od przebudzenia!!!) oraz dostarczenie energii na cały dzień. Od niego właśnie zależy, czy będziemy aktywni i pełni życia, czy też cały dzień spędzimy znużeni w fotelu. Oczywistym jest, tak jak już wspomniałam, że ważny jest również odstęp między posiłkiem przedtreningowym, a treningiem. Jeśli zamierzamy ćwiczyć dopiero 2 godziny po posiłku, możemy zjeść np. danie obiadowe - pierś z kurczaka (białko), ryż brązowy (węglowodany złożone) oraz warzywa. Na godzinę przed posiłek taki może stanowić jogurt (białko) z owocami (węglowodany proste) lub koktajl maślankowy. Na pół godziny przed treningiem należy dostarczyć "szybko" energii, dlatego odpowiednie będą węglowodany proste (np. banan, rodzynki - podobno mięśnie wspaniale wykorzystuję energię i antyoksydanty z rodzynek!).
3. Przy komponowaniu diety i wyborze rodzaju posiłku przedtreningowego należy pamiętać o tym, że każdy organizm jest INDYWIDUALNY i inaczej reaguje na dany pokarm. Nie każdy z nas może mieć identyczną dietę i osiągać identyczne efekty. Niektórzy czują się świetnie, jeśli posilą się 30 minut przed treningiem, a inni mają problem z uczuciem pełności, jeśli zjedzą 2 godziny przed treningiem. Należy zawsze słuchać swojego organizmu.

Jak posiłek przedtreningowy i 'nawyki przedtreningowe' wyglądają u mnie?

1. Absolutnie nie mogę wypić kawy nawet godzinę przed treningiem (a jestem miłośniczką kawy!!!), ani żadnego soku. Czuję wówczas, jak wszystko mi się w żołądku miesza, a żołądek po kilku podskokach wypycha się jak balon. 
2. Na godzinę przed treningiem nie mogę zjeść nabiału. Dzieje się dokładnie to samo, co w przypadku kawy. 
3. Nie mogę przed treningiem najeść się do pełna. Po prostu ciężko mi się później ruszać. Jem tyle, żeby czuć już pod koniec ćwiczeń lekki głód. Wtedy jest idealnie.
4. Zazwyczaj ćwiczę rano, wtedy moim posiłkiem przedtreningowym jest owsianka na wodzie z bananem i masłem orzechowym (czasem oczywiście dochodzą różne modyfikacje tego dania). Spożywam owsiankę 30-45 min przed ćwiczeniami.
5. Jeśli ćwiczę po południu, to planuję dzień pod względem diety i ćwiczeń tak, aby zjeść np. 2 godziny po obiedzie, lub przed kolacją. Wtedy między obiadem, a kolacją, wpada przekąska (banan, garść rodzynek, orzechy z bakaliami) na pół godziny przed zaplanowanym treningiem.

Wydaje mi się, że moje nawyki są jak najbardziej prawidłowe. Czuję się świetnie, mam energię do ćwiczeń, mam siłę, czuję się pobudzona, a nie ospała, mój organizm już sam po 2-4 godzinach dopomina się jedzenia.

Poniżej, w ramach Tygodnia Śniadaniowego, podaję przykład mojej owsianki, którą zjadam przed treningiem siłowym. Wtedy ten dodatek odżywki białkowej mi nie przeszkadza, ponieważ nie skaczę, nie biegam, tylko wykonuję ćwiczenia statyczne.

Bananowa owsianka przedtreningowa z jagodami, porzeczkami i ananasem z polewą z odżywki białkowej.
(*odżywek białkowych nie spożywam regularnie, stosuję ją zazwyczaj do fitdeserów, czasami dla smaku lub jeśli po treningu bardzo się spieszę i nie mam czasu na dokładne przygotowanie posiłku, do przyrządzam na ich bazie owocowy koktajl)


Składniki:

3 łyżki płatków owsianych
1/2 banana
1 plaster świeżego ananasa
łyżka świeżych jagód
łyżka świeżych porzeczek
łyżeczka odżywki białkowej
łyżeczka jogurtu naturalnego

Wykonanie:

Płatki owsiane zalewam przegotowaną wodą i przykrywam, aby się zaparzyły. W tym czasie rozgniatam widelcem banana i kroję drobno ananasa. Odkrywam płatki owsiane, mieszam je z rozgniecionym banenem. Całość polewam jogurtem wymieszanym z odżywką i posypuję pozostałymi owocami. Pyycha!


Zapraszam do obejrzenia innych śniadań z mojego Tygodnia Śniadaniowego:



środa, 9 lipca 2014

Tydzień Śniadaniowy #2 - na pobudzenie, we dwoje

Dziś był ten dzień, kiedy mimo tego, że oboje wychodziliśmy do pracy, mieliśmy dosłownie chwilkę na wspólne śniadanie :) Uwielbiam te momenty, śniadanie jest dla mnie najważniejszym posiłkiem, dlatego nie lubię jeść sama, wolę konsumować go przy stole, z rodziną. To takie magiczne chwile na początek pięknego dnia... :) Rozmarzyłam się :) Dziś przygotowałam koktajl jagodowo - kokosowy z nutką pomarańczy, sok pomarańczowy świeżo wyciskany (swój wypiłam szybciej :P ) oraz znane już Wam energetic cookies (dla mnie upieczone ze stewią, dla narzeczonego z cukrem trzcinowym).

Dla mnie był to koktajl potreningowy, kiedy po 2-3 godzinach zjadam kolejny posiłek (niesłodki, nieowocowy).






Koktajl jagodowo - kokosowy z nutką pomarańczy

Składniki:

szklanka jagód
2 łyżki wiórków kokosowych
pół litra maślanki
łyżka świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
* w wersji dla Mojego T. dodałam mu jeszcze pół banana

Wykonanie: 

całość zmiksować :)



Smacznego!

wtorek, 8 lipca 2014

Tydzień Śniadaniowy #1 - omlet potreningowy

Dziś zapraszam Was na post z cyklu nowej serii pt. "Śniadaniowy Tydzień u FitPanny". W tym tygodniu zamieszczę 5 postów z przykładowymi moimi śniadaniami. Oprócz przepisów, umieszczę też informacje, czy prezentowany posiłek stanowił pierwsze czy drugie śniadanie, bądź też śniadanie potreningowe (najczęściej ćwiczę bardzo rano). Zapraszam na pierwszy post i zapraszam pozostałe bloggerki do czerpania inspiracji oraz dzielenia się swoimi pysznymi śniadaniami :) W kolejnych tygodniach zapraszam na dania obiadowe, kolacje oraz przekąski!

Dziś zapraszam Was na 

omlet kakaowo-cynamonowy z jogurtem naturalnym, ananasem i malinami

(śniadanie potreningowe, za 2-3 h następny posiłek, raczej warzywno-mięsny)



Składniki: 
2 jajka
1/3 szklanki mleka
odrobina masła lub oliwy do posmarowania patelni
pół łyżeczki kakao
2 szczypty cynamonu
2 plastry świeżego ananasa
garść świeżych malin
jogurt naturalny

Wykonanie:
Przygotowujemy ciasto na omlet (każdy pewnie ma swój wypróbowany przepis... jak widzicie, mój omlet zazwyczaj dzielę na części, bo nie chcę się przewrócić; robię go z samych jaj i mleka w następujący sposób: ubijam widelcem pianę z białek, dodaję żółtka, mleko, kakao i wszystko dokładnie mieszam drewnianą szpatułką; używam masła do natłuszczenia patelni)
Usmażony omlet polewam jogurtem, nakładam drobniutko posiekanego ananasa i świeże maliny.
Smaczengo :)

Kwiaty od T. na dobry początek dnia, śniadanie potreningowe, prasówka i Wasze blogi... it seems just perfect ;)





poniedziałek, 30 czerwca 2014

Energetic cookies - łatwy przepis!


Zapraszam dziś na bardzo łatwy przepis na pyszne Energetic Cookies, czyli ciastka energetyczne. Są rumiane, chrupiące, ale zarazem miękkawe w środku. Słodkie i pożywne, dla mnie idealne na przekąskę przed lub po treningu, albo nawet na szybkie śniadanie w obecności jogurtu i banana. Zajada się nimi cała rodzina :)




Przepis umieszczam w formie takiej foto - fiszki. Możecie ją po prostu skopiować i sobie zapisać. Podoba Wam się taki sposób prezentacji przepisu? 


Można pięknie udekorować na stole malinkami...


... albo czereśniami :)

środa, 25 czerwca 2014

Potreningowe LODY

 Zakochałam się w lodach robionych z Wheya z przepisu she-lifts (w ogóle pokochałam Magdę za determinację, 'blogowy' styl, codzienną dawkę motywacji, twórcze przepisy, piękne postępy, zdrowe podejście do jedzenia i za wszystko inne ładne!). Ale wracając do lodów. Zakochałam się od pierwszego zdjęcia w ich wyglądzie, a dokładniej w ich konsystencji, a od pierwszego zakupionego wheya (tak, głównie po to kupiłam po raz pierwszy koncentrat białek serwatkowych!!), w ich smaku, uczuciu pełności... i oczywiście w tym, że są słodyczami dozwolonymi, a nawet wskazanymi po treningu. Głównie w taki sposób spożywam tego całego wheya. Ewentualnie jeszcze w omletach. Pycha. Owe lody mają jeszcze jedną zaletę - robi się je naprawdę szybko i łatwo, nawet w ukryciu przed mamą 
(tak, mam 24 lata i mama zabrania mi jeść białko. Nie pytajcie.). Wstaję rano, pocichutku wyjmuję sekretne pudełeczko z proszkiem z szafki, mieszam, mieszam i zamrażam. A jak mama pyta, co jem, to mówię, że zamrożony jogurt/danio/kakao z bieluchem (w zależności od smaku i koloru wheya). Idealnie :)


Niby łatwe, ale jak się nosi z jakiegoś (???) powodu głowę w chmurach, to i taki przepis można spaskudzić. Pamiętam zawsze podczas przygotowywań lodowej muffinkowej potreningowej babeczki  o tym, aby dodać mało wody/mleka, żeby boska mieszanka już przed zastygnięciem była gęsta i lepka. Dziś nie wiem o czym myślałam (może o tym, co jest powodem tego, że wydałam ostatnie oszczędności na boskie perfumy CK...), nasypałam do kubeczka wheya, a wodę lałam i lałam... no i wyszedł nędzny koktajl. W dodatku z wodą, z mlekiem bym jeszcze wypiła. Blee. Tym sposobem planując wieczór we dwoje (pracujemy razem, a mimo to uwielbiamy wieczory we dwoje i często staramy się, aby były miłe, to dodaje energii na kolejny pracowity dzień, który zaczynamy razem z kurami - o 4.00) i jednocześnie ukręcając białkową maź dodając więcej i więcej wheya, mam w zamrażalniku kilka lodowych babeczek. Zamarzną na skałę, nie będą tak cudownie puszyte. Cóż, a ponoć kobiety mają podzielną uwagę :)

A oto właśnie boska czekoladowo-kremowa konsystencja. Naprawdę warto wciągnąć taką ilość innego kremu czekoladowego mającego milion kcal? ;)


niedziela, 15 czerwca 2014

Aksamitny koktajl gruszkowo-kokosowy (potreningowy)


Dzień dobry!
Szybko, w czasie moich 40 porannych minut między treningiem a wyjściem do pracy - przepis na przepyszny, delikatny, kremowy, zdrowy, FIT:

AKSAMITNY KOKTAJL GRUSZKOWO - KOKOSOWY 



Składniki:

  • 1 dojrzała gruszka (u mnie Konferencja)
  • Kubeczek jogurtu naturalnego (u mnie Activia)
  • 3 łyżeczki gęstego mleka kokosowego
  • Płatki migdałowe do dekoracji
Wszystkie składniki zmiksować na gładką masę, wierzch udekorować płatkami migdałowymi.
Wersja dla panów (u mnie dla narzeczonego): dodatkowo pół banana. Zrezygnowałam w swoim koktajlu z tego owocu, ponieważ stanowił on dodatek do owsianki przedtreningowej. A za 1,5-2 h normalne śniadanie :)




Zróbcie koniecznie! :)



Kto już po treningu? Aktywnego poniedziałku!

sobota, 22 marca 2014

Pomysł na owsiankę #1 - ulubiona owsianka Fit Panny







Witam Was na szybko w niedzielny poranek :) Wraz z powitaniem wiosny postanowiłam wprowadzić regularne niedzielne joggingi. Jakoś bardziej mi pasuje ta forma treningu właśnie na niedzielę, zamiast skakać i dyszeć śpiącym rodzicom za ścianą.


Owsiankę, którą Wam prezentuję, jem codziennie. Nie, nie nudzi mi się, jak już coś mi bardzo posmakuje, to mogę jeść to codziennie. Nie wiem dlaczego, ale nie lubię owsianki z truskawkami, kiwi, mandarynkami, pomarańczą... mój zestaw owoców i dodatków jest niezawodny. Oczywiście, jeśli tylko mam pod ręką, to czasami dodam zamiast słonecznika - dyni, mniej banana - ale garść rodzynek lub żurawiny, zamiast masła orzechowego - miód. Ale i tak najlepsza jest ta w oryginalnej wersji, gorąco polecam! :)


Składniki:
* pół banana (najlepiej dojrzałego)
* pół dojrzałej gruszki (najlepiej Konferencja)
* 3 łyżki płatków owsianych
* łyżeczka masła orzechowego
* łyżeczka ziaren słonecznika
* szczypta cynamonu

Nie przygotowuję nigdy owsianki na mleku, ponieważ ziarna owsa hamują wchłanianie wapnia z mleka w naszym organizmie!

Wykonanie:
1. Płatki owsiane zalej wrzątkiem i przykryj talerzykiem. Odstaw.
2. W tym czasie pokrój banana na plasterki i zmiażdż widelcem, aby otrzymać 'mus'.
3. Gruszkę pokrój w drobną kostkę.
4. Odkryj płatki i do jeszcze ciepłych dodaj masło orzechowe, wymieszaj.
5. Nałóż mus bananowy i kosteczki gruszki.
6. Posyp słonecznikiem i cynamonem.


SMACZNEGO NIEDZIELNEGO PORANKA!!! :)


środa, 19 marca 2014

Sałatkowy fotomix - 5 pomysłów na warzywka!

Zimą takie sałatki goszczą w moim jadłospisie bardzo rzadko. Powody są dwa: warzywa, takie jak sałata, rzodkiewka, pomidory - są importowane, zazwyczaj z Włoch i z Hiszpanii i aż strach pomyśleć, ile siedzi w tym chemii, skoro muszą one w pięknej formie przetrwać cały transport i w Polsce trafić jeszcze do konsumenta. Kolejny powód: pracuję 4-6h w niskiej temperaturze i taka sałatka tylko wyziębiałaby mój organizm. Wiem, że jeszcze nie wszystkie warzywa są polskie (u nas póki co pomidory, sałata, zielenina), ale kiedy tylko robi się trochę cieplej i pojawia się słoneczko, to aż chce się pochrupać tej zieleniny! :)

Przygotowałam dziś dla Was kilka zdjęć z propozycjami pysznych sałatek. Przygotowuję je czasami w domu i zabieram do pracy, na zajęcia lub w podróż (tzw. lunchboxy), a nawet przygotowuję je w pracy (zabieram z domu umyte składniki). To prosta i bardzo szybka przekąska na drugie śniadanie, dodatek do śniadania, podwieczorek lub kolacja. Polecam! :)

Zdj. 1. Często tak wygląda u mnie śniadanie - 2 jajka na miękko, grzanki z chlebka orkiszowego i bardzo szybka sałatka z tego, co było w lodówce i trzeba było zjeść, żeby się nie zmarnowało - papryka, rzodkiewki, kukurydza + dressing: łyżeczka oleju lnianego, pół łyżeczki musztardy miodowej, pieprz cayenne.

 Zdj. 2. Przekąska przed wyjściem z dziewczynami na ploteczki przy kawie (żeby nie dopadł mnie wilczy głód!): liście świeżego szpinaku, jajo na twardo, pomidor + dressing: jogurt naturalny z pieprzem i odrobiną oliwy z oliwek.

 Zdj. 3. A to sałatka przygotowana w pracy przez mojego ukochanego (pracujemy razem na zmiany i często, kiedy jedno z nas przychodzi, to drugie w międzyczasie szykuje dla obydwojga taką sałatkę). Sałata lodowa, rzodkiewki, natka pietruszki, czarne oliwy + dressing (nie wiem dokładnie, jaki dressing, ponieważ to nie ja przygotowywałam, ale było pyszne :) )

Zdj. 4. Tradycyjny lunchbox: podsmażony na oliwie z oliwek indyk + ryż + sałatka: sałata lodowa, czerwona fasola, pomidor, ogórek, rzodkiewka + dressing: jogurt naturalny, łyżeczka oleju lnianego, pieprz ziołowy, musztarda, odrobina soku z cytryny.

Zdj. 5. Śniadanie przygotowane w pracy dla mojego T. Kanapki z chleba pełnoziarnistego z szynką oraz natką i koperkiem + sałatka: sałata, czerwona fasola, pomidor, rzodkiewka, pestki dyni + dressing: łyżeczka oleju rzepakowego z pomidorami i bazylią (olej rzepakowy jest zdrowy!!!), musztarda, pieprz.

Prawda, że pięknie, zdrowo i kolorowo? :)

Powitajcie wiosnę takimi oto bombami witaminowymi!

sobota, 15 lutego 2014

BATONIK FIT

Witajcie!
Lubicie słodkości?
Słodycze, a dokładniej czekolada, to coś, z czym było mi się najtrudniej rozstać, kiedy 6 lat temu zaczęłam się odchudzać. Szczególnie lubię coś małego słodkiego przekąsić do ukochanej porannej lub popołudniowej kawy... dziś wybieram tylko te zdrowe słodkości (na szczęście czasami kostka gorzkiej czekolady może się pojawić! <3 )
Chciałam przedstawić Wam przepis na wspaniały, słodki i bardzo zdrowy BATONIK FIT. Wolę przygotowywać je sama, ponieważ te dostępne na sklepowych półkach nie zawsze mają wiele wspólnego z 'fit'. Niebawem pojawi się o tym artykuł na blogu :)


BATONIK FIT
Wspaniała przekąska na drugie śniadanie (np. z jogurtem naturalnym!), ale także jako przekąska przed lub po treningu.
Batoniki są miękkie, nie chrupią, ale myślę, że jest to efekt braku jakichkolwiek dodatków strukturotwórczych . zagęszczających. Składniki możecie dowolnie modyfikować, np. można dodać ziarna słonecznika, rodzynki, inne ulubione suszone owoce... tajemnicą jest miód, który nadaje słodyczy i skleja wszystkie składniki. 

Składniki:
- 8 łyżek płatków owsianych
- 8 łyżek otrąb żytnich
- 2 łyżki otrąb owsianych
- 2 łyżki siemienia lnianego
- 3 łyżki sezamu
- 3 łyżki pestek dyni
- 3 łyżki płatków migdałowych
- 2 łyżki suszonej żurawiny
- 4 czubate łyżki miodu (mój nie był płynny, dlatego piszę "czubate")
- sok z połowy limonki (lub cytryny)

Płatki i otręby podprażamy na suchej patelni. Zdejmujemy z patelni i na ciepłą patelnię (już nie podgrzewając jej) wrzucamy nasiona dyni i siemię lniane (uważając, by nie przypalić). Wszystkie składniki mieszamy i dodajemy pozostałe suche i skrapiamy sokiem z limonki. Na patelnię wlewamy miód (jeśli jest 'stały', a nie płynny, to polecam rozpuścić z odrobiną ciepłej wody). Gdy miód zacznie wrzeć, wsypujemy suche składniki i dokładnie mieszamy. Powstałą masę wykładamy na blaszkę wyłożoną folią aluminiową (w taki sposób, aby uformowaną masę zawinąć w folię). Otrzymany duży baton obciążamy, np. książkami i zostawiamy na noc w lodówce. Następnego dnia zdejmujemy folię i kroimy na małe batoniki. Batoników nie chowamy do puszki ani nie zamykamy w torebkach, ponieważ bardzo zmiękną i się rozpadną. Pozostawiamy pokrojone na talerzu.


Proste? A jakie zdrowe! :)


Oryginalny przepis pochodzi STĄD.