środa, 26 lutego 2014

FIT WYZWANIA - TŁUSTY CZWARTEK!!! :)


Wyzwanie wykonałam, więc mogę teraz sama stać się autorką kolejnego i nominować kolejne blogerki :) Jak już pisałam, inspiracją stał się trening cross fit (który był świetny i myślę, że pojawi się o tym notka na blogu). Moje fit wyzwanie to elementy rozgrzewki z wyżej wymienionego treningu.

FIT WYZWANIE U FIT PANNY:
- 30s podpór na wyprostowanych rękach
- 30s PLANK
- 30s podpór na wyprostowanych rękach
- 30s PLANK + bioderka (opuszczanie i unoszenie bioder)
+ bonusowa końcówka:
- 30s podpór na prawej ręce, przenosimy ciężar ciała na opartą rękę i obracamy się na bok, trzymamy biodra i unosimy lewą nogę
- 30s to samo na drugą stronę


NOMINUJĘ:
-Maggie W. (bo wyjątkowo lubię czytać jej bloga :) )
-Alice (bo ostatnio się obija! ;) )
-Różowa Klara (bo... lubię różowy! <3 )

Na wykonanie zadania macie dużo czasu, ponieważ wyjeżdżam i wracam dopiero 09.03.2013r.
Czyli macie czas aż do 10.03.2014r.!!! :) Kto zrobi, nominuje kolejne bloggerki, a kto nie, jest mi winien olej kokosowy! :D

ENJOY!!! :)

Bonus - wyzwanie na tłusty czwartek! Przyłącz się do akcji, wklej na bloga! :)


poniedziałek, 24 lutego 2014

Bonusowe fitwyzwanie ;)

Bardzo spodobał mi się pomysł FITWYZWAŃ i nim zdążyłam się obejrzeć, już zostałam nominowana przez Monikę :) Zadanie to wykonanie 30 męskich pompek.
Byłam przerażona, bo do tej pory podczas treningów robiłam np. 3 serie po 10 z przerwami i już w trzeciej serii było ciężko... Ale wyzwanie, to wyzwanie, należę do upartych Koziorożców i się nie poddaję! Dałam dzielnie radę, aczkolwiek przy końcówce było mi już bardzo ciężko, co widać na filmiku, że moje pompki są gorsze.
Na dodatek za pierwszym razem mój aparat w połowie przestał nagrywać...

Chciałam odłożyć nagranie drugiego na jutro, ale jakoś wieczorem poczułam przypływ energii i zrobiłam drugi raz :)


Czyli reasumując, wyszły mi dziś dwie serie po 30, co jest moim rekordem rekordów!!!
Swoje fitwyzwanie wrzucę na dniach. Jutro idę na pierwszy trening crossfit i może to będzie dla mnie inspiracja... :)

Dziękuję Moniko za nominację!!!

sobota, 22 lutego 2014

3 podejścia do... AWOKADO

Po trzeciej próbie przygotowanie czegokolwiek i spróbowania tego mega zdrowego owocu mówię pass. Jest dla mnie nie do przełknięcia, po prostu "rośnie" mi w gardle i nie mogę znieść jego smaku ani zapachu. O moich eksperymentach kulinarnych a koniec, zaczniemy od kilku fatów.



Dlaczego awokado?
Mówi się, że awokado jest najzdrowszym owocem na świecie, że zawiera najzdrowszy tłuszcz w czystej, nieobrobionej, nieprzetworzonej postaci. Często określane jest jako superfood :)

Wartości odżywcze porcji awokado (1/2 owocu, około 70g):

- 120 kcal, z czego 90 to kcal z tłuszczu
- Tłuszcz: 19% (a w tym 0% tłuszczów trans!!!)
- Cholesterol: 0% !!!
- Węglowodany: 2%
- Błonnik: 5%
- Cukry: 0% !!!
- Białko: 1%

Awokado nazywane jest również alligator pears :)


Ponadto awokado:
- to wspaniałe źródło jednonienasyconych kwasów tłuszczowych oraz błonnika, dzięki czemu korzystnie wpływa na serce i "kontroluje" poziom cukru we krwi, zapobiegając jego nagłym skokom, które później prowadzą do napadów głodu lub wilczych napadów na słodycze,
- to źródło kwasów tłuszczowych omega - 3 i witaminy E; mówi się, że to połączenie jest wyjątkowo dobre dla mózgu, z tego też powodu awokado określa się jako pokarm dla mózgu,
- to źródło innych witamin, m. in. C, K, B6 oraz kwasu foliowego; dlatego zalecane jest dla kobiet w ciąży,
- to źródło antyoksydantów, m. in. luteiny i glutationu, które odpowiednio są korzystne dla wzroku i wątroby; z tego względu nazywane jest mistrzem antyoksydantów,
- przeciwzapalnie działa w żołądku, dzięki czemu lepiej trawimy i wchłaniamy składniki odżywcze,
- pomimo tak dużej kaloryczności, jak na owoc, jest zalecane osobom będącym na diecie odchudzającej.

Moje 3 podejścia do awokado

Ze względu na tyle cennych właściwości chciałam koniecznie włączyć awokado do mojego menu. Pierwszy raz, kiedy kupiłam awokado, zrobiłam zielony koktajl (z jogurtem i pietruszką, przyprawione pieprzem i sokiem z cytryny, PRZEPIS TUTAJ). Niestety, okazał się okropny... winę jednak zwaliłam na ostry smak pietruszki w połączeniu z tym nowym dla mnie owocem.
Postanowiłam się nie zniechęcać i kupiłam je drugi raz, tym razem robiąc pastę z czerwoną cebulką, jajkiem, jogurtem, pieprzem i sokiem z cytryny). Niestety, to było dla mnie również coś okropnego, pastę zjadłam na drugi dzień na kanapce z szynką, aby jej nie zmarnować...
Ostatnio na różnych blogach widziałam przepisy na krem czekoladowy z awokado, z kakao i miodem. Pomyślałam: CHOCOLATE MAKES EVERYTHING BETTER, to będzie to! ... Krem zrobiłam, zjadłam 2 łyżeczki z jogurtem naturalnym, ale, niestety, nadal jest dla mnie w smaku tragiczne...!!!


Po prostu awokado jest nie dla mnie :)

A Wy? Lubicie awokado? Często jadacie?

Bibliografia:
1. Harvest of the month; Network for a healthy California.
2. http://www.healthonlinezine.info/health-benefits-of-avocados.html