poniedziałek, 31 marca 2014

UWAGA na syrop glukozowo - fruktozowy...!!!

Nad dzisiejszym postem pracowałam kilka dni. Zanim jeszcze założyłam bloga, wiedziałam, że chciałabym przekazać kiedyś światu te wszystkie informacje, na temat okropnego, strasznego, okrutnego, złowieszczego SYROPU GLUKOZOWO - FRUKTOZOWEGO. Jest wszechobecny, jest wszędzie... na pozór wydaje się zupełnie nie groźny, słyszy się często "lepiej coś fruktozowego niż biały cukier, przecież to pewnie z owoców". Co gorsza, pojawia się nie tylko w słodyczach, napojach, wyrobach piekarniczych, przetworach mlecznych, ale nawet w produktach dla dzieci, lekarstw dla matek w ciąży (syropy na przeziębienie "bez cukru!"), żywności light i fit (te produkty według mnie to największe pułapki, ale o tym to już inny post innym razem...). 
źródło: https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEg8pq3CXZ52UNZWH0j4UZ-s2Lj3t1VN1CLvoh3vmeGTfM_kvOjLEXEBsFAn6Zh-Wa8F9OJMy0-di3ajXGjHtpSTeX7eDH3ZdjfVS8NMxsiM4hW3-FP9jL4G0AnEi5657m6qFY4aKGMVZP6v/s1600/Corn-Im-in-Everything3.jpg

UWAGA!!! 
Przedstawię kilka negatywnych faktów na temat fruktozy. Absolutnie nie znaczy to, że jestem przeciwna jedzeniu owoców. Owoce, oprócz fruktozy, są źródłem witamin i błonnika, uważam, że są ważnymi składnikami naszej diety, podczas, gdy syrop gluzkowo-fruktozowy jest nośnikiem czystej, skoncentrowanej fruktozy (nie pozystkiwanej z owoców, tylko otrzymywanej na drodze reakcji enzymatycznych ze skrobi) i produkty nim dosładzane mogą nawet pokrywać dzienne zapotrzebowanie na węglowodany. Jednak, tak jak we wszystkim - w odpowiednich, racjonalnych ilościach. 
Sama jestem uzależniona od jabłek (kończę post, jest godzina prawie 22 i chrupię ukochane jabłko :) ), codziennie zjadam 1/2 lub 1 banana oraz inne owoce. Myślę, że dziennie są to dwie porcje.  

1. Czym właściwie jest syrop glukozowo - fruktozowy?
Syrop glukozowo-fruktozowy - produkowany ze skrobi kukurydzianej lub pszennej (co ciekawe, około 5% światowej produkcji kukurydzy zużywa się na produkcję słodkiego syropu, który jest bardzo tani i właśnie z tego względu jest atrakcyjny dla producentów żywności). Syrop ten może mieć różne proporcje: 45% glukozy - 55% fruktozy, ale też 10% glukozy i aż 90% fruktozy. W USA stał się główną substancją słodzącą napoje gazowane, stopniowo znajdywał zastosowanie w produkcji pieczywa, słodyczy, napojów mlecznych, a obecnie - stosowany jest bardzo powszechnie także w Polsce. 
Jak widzicie i jak już wspomniałam wyżej - nie jest to fruktoza pozyskiwana ze zdrowych i pysznych jabłek, bananów, gruszek... Niestety nie.

Kiedy w USA zaczęto powszechnie wykorzystywać syrop glukozowo-fruktozowy w produkcji żywności, zaobserwowano wysoki wzrost osób otyłych w kraju. Zaobserwowano ciąg przyczynowo - skutkowy : używamy więcej syropu, mamy więcej ludzi otyłych. Zaczęto nawet syrop nazywać "winowajcą otyłości" w tym kraju. Prowadzone były i nadal są liczne badania, jakie działanie na organizm ma owy syrop. 

2. Dlaczego fruktoza jest zła?
Fruktozę może metabolizować tylko wątroba. Fruktoza po przekształceniu aktywuje w organizmie związki, które pobudzają produkcję tłuszczu. Ponadto, przekształcana jest do związków, które nie biorą udziału w dalszych przemianach metabolicznych, tylko są bezpośrednio wykorzystywane do produkcji trójglicerydów. W efekcie, przy stałym i zbyt dużym spożyciu fruktozy wzrasta poziom VLDL lipidów i triglicerydów w surowicy krwi (czyli "tych złych") oraz następuje proces stłuszczania wątroby. 
Kolejnym negatywnym zjawiskiem jest patologiczny wpływ na bilans energetyczny. Spożycie fruktozy może nie powodować pożądanego uczucia sytości, ponieważ nie powoduje tak znacznego wzrostu insuliny we krwi, który pobudziłby produkcję hormonu sytości - leptyny. Wskutek tego, chociaż dostarczyliśmy już odpowiednią dawkę kalorii, chcemy więcej i więcej, nie czując się najedzeni. 

3. Dlaczego producenci żywności chętniej wybierają syrop glukozowo - fruktozowy zamiast cukru?
Jest on atrakcyjny z technologicznego punku widzenia. Ma postać bezbarwnej cieczy, można go bardzo łatwo dawkować, bez uprzedniego rozpuszczania i ustawiania pożądanego stężenia. Nie ulega krystalizacji i nie jest lepki, co w dalszym etapie produkcji ułatwia pakowanie, transport i przechowywanie produktów. 

Producenci żywności szybko wykorzystali niewiedzę konsumentów i wszystkie możliwe chwyty marketingowe. Na opakowaniu napisane jest "Bez dodatku cukrów - zawiera naturalnie występujące cukry". Później w składzie czytamy, że syrop glukozowo - fruktozowy jest. Jak to się dzieje? No cóż, producenci tłumaczą się, że nie oszukali - nie dodali cukru, a jedynie fruktozę, która jest występuje w owocach, z których składa się dany produkt (to zjawisko dotyczy szczególnie soków).

4. Co może powodować spożywanie syropu glukozowo - fruktozowego?
* Fruktoza, metabolizowana jakby poza kontrolą organizmu, może być przyczyną otyłości (oczywiście, przypominam - nadmiar fruktozy w diecie).
* Z tego względu może sprzyjać zachorowaniu na cukrzycę.
* Kumulacja fruktozy w siatkówce oka może być przyczyną zaćmy cukrzycowej.
* Podwyższa poziom złego cholesterolu.
* Produkty nim dosładzane są bardzo kaloryczne (mimo tego, że posiadają go w składzie nawet produkty light - uważajcie na batoniki fit i muesli!!!)
* Zwiększa odporność organizmu na hormon sytości - leptynę, przez co jesteśmy częściej głodni.
* Nie dostarcza żadnych wartości odżywczych, a kupując produkt niby bez cukru, wraz z nim dostarczamy puste kalorie w postaci cukrów prostych.
* Przez opisane mechanizm częściej mamy ochotę na słodkie!

Jeden z amerykańskich lekarzy zasłynął z powiedzenia, że jeśli miałby podać swojemu 4-letniemu dziecku szklankę soku dosładzanego syropem, to równie dobrze mógłby mu podać szklankę piwa.

Co najgorsze - syrop glukozowo - fruktozowy jest naprawdę wszędzie! Uważajcie, czytajcie etykiety, a wszystkie słodkie fit przekąski i jogurty owocowe najlepiej przygotowujcie sami. Oczywiście, nic się nie stanie, jeśli np. 2 razy w tygodniu zjemy produkt nim dosładzany, ale jeśli ktoś na śniadanie wsunie jogurt z syropem, na drugie śniadanie batonik muesli z syropem, na podwieczorek wypije sok z syropem i jeszcze po drodze przekąsi coś małego z syropem... To nagle staje się on nieodłącznym, choć niechcianym elementem naszej diety.

Bibliografia:
1. Wystrychowski G. i in., Węglowodanowe substancje słodzące, Przegląd Lekarski 2012.
2. Cichosz G., Ambroziak A., Kowalska M., Aljewicz M. 2011. Syrop glukozowo – fruktozowy – zagrożenia zdrowotne. Przegląd mleczarski



środa, 26 marca 2014

Shaker nie tylko do odżywek

Znacie takie zakupy, kiedy najpierw zastanawiacie się, czy daną rzecz warto kupić, a niedługo, po krótkim czasie użytkowania, albo nawet tuż po pierwszym razie stwierdzacie, że... miłość od pierwszego użycia istnieje?! Nazywamy to z moją mamą "zakupami życia" :) Mam kilka takich ukochanych ubrań, butów, kubków, a od niedawna - ukochanego, różowego SmartShakera.


Nie używam odżywek białkowych (potocznie nazywanych whey'ami), ale często miałam ochotę zabrać koktajl lub smoothie do pracy lub jako posiłek po późnowieczornym basenie. Zabierałam zawsze w zwykłym słoiku, a korzystając z okazji, że przyda mi się takie cudo na wyjazd narciarski, kupiłam właśnie SmartShaker. Przyznam się bez bicia - spodobał mi się, bo był różowy. To był taki pierwszy bodziec. Kiedy odkryłam, że ma jeszcze 2 ukryte dna, kupiłam od razu.


Nie jest to zwykły bidon. Oprócz wieczka z ustnikiem posiada jeszcze sitko, które pomaga dobrze wymieszać odżywkę białkową. Pod głównym kubkiem są jeszcze 2 mniejsze pojemniczki - jeden z 4 przegródkami na suplementy diety, a drugi, nieco większy, na odżywkę białkową. Dzięki temu możecie ją przygotować bezpośrednio po treningu. 


Od razu wiedziałam, że dodatkowy skrytki wykorzystam na moje naturalne wspomagacze i przekąski. Co jest jeszcze ważne i czyni ten shaker cudowniejszym, to fakt, że można go myć w zmywarce i wstawiać do mikrofalówki. Można nawet zabrać w nim gorącą zupę (a mi zdarzyło się pić z niego w hotelowym pokoju kawę!)

Cena Smart Shakera w Olsztynie waha się w granicach 30-35zł, na Allegro widziałam podobne ceny. Można nabyć taki SmartShaker z logo popularnej firmy produkującej suplementy - Olimp.

Bardzo polecam, nie tylko ze względu na kolor i ergonomiczny kształt, ale przede wszystkim ze względu na różnorodność wykorzystania :)

Po nartach, na stoku - mleko z odżywką (wyjątkowo dostałam trochę na wyjazd od szwagra, bo po śniadaniu o 7.30 jest dopiero obiadokolacja o 19.30, więc dla dobra swoich mięśni wspomagałam się białkiem, zamiast pizzą na stoku) + migdały i gorzka czekolada


sobota, 22 marca 2014

Pomysł na owsiankę #1 - ulubiona owsianka Fit Panny







Witam Was na szybko w niedzielny poranek :) Wraz z powitaniem wiosny postanowiłam wprowadzić regularne niedzielne joggingi. Jakoś bardziej mi pasuje ta forma treningu właśnie na niedzielę, zamiast skakać i dyszeć śpiącym rodzicom za ścianą.


Owsiankę, którą Wam prezentuję, jem codziennie. Nie, nie nudzi mi się, jak już coś mi bardzo posmakuje, to mogę jeść to codziennie. Nie wiem dlaczego, ale nie lubię owsianki z truskawkami, kiwi, mandarynkami, pomarańczą... mój zestaw owoców i dodatków jest niezawodny. Oczywiście, jeśli tylko mam pod ręką, to czasami dodam zamiast słonecznika - dyni, mniej banana - ale garść rodzynek lub żurawiny, zamiast masła orzechowego - miód. Ale i tak najlepsza jest ta w oryginalnej wersji, gorąco polecam! :)


Składniki:
* pół banana (najlepiej dojrzałego)
* pół dojrzałej gruszki (najlepiej Konferencja)
* 3 łyżki płatków owsianych
* łyżeczka masła orzechowego
* łyżeczka ziaren słonecznika
* szczypta cynamonu

Nie przygotowuję nigdy owsianki na mleku, ponieważ ziarna owsa hamują wchłanianie wapnia z mleka w naszym organizmie!

Wykonanie:
1. Płatki owsiane zalej wrzątkiem i przykryj talerzykiem. Odstaw.
2. W tym czasie pokrój banana na plasterki i zmiażdż widelcem, aby otrzymać 'mus'.
3. Gruszkę pokrój w drobną kostkę.
4. Odkryj płatki i do jeszcze ciepłych dodaj masło orzechowe, wymieszaj.
5. Nałóż mus bananowy i kosteczki gruszki.
6. Posyp słonecznikiem i cynamonem.


SMACZNEGO NIEDZIELNEGO PORANKA!!! :)